Strona główna > n - Tropia, Poezja > Fatum Artysty. Wnętrze (z) chimerą.

Fatum Artysty. Wnętrze (z) chimerą.

Wyszedł gdzieś. Trudno. Poczekam. I tak nie mam co robić
między jednym a drugim, (na dodatek niewyraźnym), mazem
tego monachijskiego pędzla. Wolę tu, przy oknie. (Nie zauważy,
że płótno puste, przecież zakochany…) Usiądę. Pomyślę.
Może coś zagram?
(tu sięgnąwszy po mandolinę brzdęka jurnie
na jednej strunie – tej niedopowiedzianej-)
Może usłyszy? Przybiegnie, a ja go pochwycę. Zdeptam. Szponami
dopadnę. Nie, udam, że śpię. Podejdzie niepewnie i… cap! Już po pięciu
palcach jego obrzydliwie nieznośnego geniuszu. Albo oszczędzę
– tym razem. Mógłby mnie jeszcze wrzucić w jakiś mniej lub bardziej
sensowny krajobraz. Domalować skrzypce. Potem dopiero. Tak!
I wówczas…

(Obmyślała niecny plan minutami, które zdały jej się być niewybaczalnie
nudną i obcą doczesnością. Pogardziwszy ziemskim padołem, doświadczywszy
dotkliwie dualizmu, obiecała sobie napaść go jednak swoją rzeczywistością.)

(Co w swoim czasie uczyniła.)

(Jacek Malczewski, Wnętrze z chimerą, 1908)

SANDRA TRELA

Reklamy
Kategorie:n - Tropia, Poezja Tagi: ,
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: