Strona główna > n - Tropia, Poezja > Introspekcja

Introspekcja

Grudzień 12, 2010 Dodaj komentarz Go to comments

Rozcieńczone litery mozolnie ściekają
Wnętrze rzeźbione w ciszy niedbałych urojeń,
Co w czterech ścianach gęstych od dymu powonień
Szczelnie roznieca umysł z wolna zaprzestając.

Wnętrze rzeźbione w ciszy niedbałych urojeń,
Kiedy fotel głęboko w miękkość się zapada,
Co w czterech ścianach gęstych od dymu powonień
Nieporuszony siedzi przy stole i gada?

Kiedy fotel głęboko w miękkość się zapada,
A obrus w swej białości pustą szklankę dźwiga –
Nieporuszony siedzi przy stole i gada,
Chcąc zakryć jak narzuta, to co się ukrywa.

A obrus w swej białości pustą szklankę dźwiga,
Morski obraz nad łóżkiem w swoich ramach płynie
Chcąc zakryć jak narzuta, to co się ukrywa,
By jakoś od niechcenia – sączyć to nim zniknie.

Morski obraz nad łóżkiem w swoich ramach płynie
Stroniąc od pęknięć – czasu rozlać się nie ważąc,
By jakoś od niechcenia sączyć to nim zniknie
Szczelnie zamyka umysł na tym poprzestając.

MIŁOSZ BARCICKI

Reklamy
Kategorie:n - Tropia, Poezja Tagi: ,
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: