Strona główna > n - Tropia, Poezja > tr tragedia

tr tragedia

Grudzień 12, 2010 Dodaj komentarz Go to comments

to jest największa, gdy przez zająknięcie Pana
P. żal podnosi w nas brak
wymowy, brak śmiechu,
co najwyżej żal Pana
nad przygryzioną wargą
i spuszczoną toną
oczu i głosów.

Tra tragedia dotyka mnie także osobiście
się w zasadzie nie znaliśmy
z dobrych stron naszych
gazet. Nie znaliśmy ich osobiście
ale były to przecież nasze głowy
ważnych instytucji Państwa organizmów
Straciliśmy
humor i nikogo nie śmieszą już wcześniej naiwne alegorie
matek ojców
braci.
To największy dra dramat bezwojnia
przeżywamy katar katastrofę
pogrążeni we wspólnym żalu,
we łzach toną sieroty
pierwszej, drugiej, trzeciej klasy –
przecież to nieludzkie, w takim natłoku,
nie żal wam… ściskać
dłonie z sobą w środku i trzymać się
układu z telefonem na pokładzie

Pytamy siebie: kto by w ogóle pomyślał że…

Powołał nas Pan
redaktor przed stół
majestatu, niewybrednymi oczami widzialny i szklisty

– a skąd ja, Panie, mam wiedzieć
jak cierpi ciało
i dusza Pańska i Państwa
kiedy nie liczę nawet
na usłyszenie pieśni dzwonka
Państwa środka, ani też własnego serca.

To chyba nic już z tego miejsca nie dodam
i tak wyprowadziłem lud
i środki z równowagi
i państwa z przekazu

PAWEŁ KAZIMIERZ WÓJTOWICZ

Reklamy
Kategorie:n - Tropia, Poezja
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: